Nigdy nie myślałam, że to miasto jest aż tak piękne, a słowo piękne jest zdecydowanie niewystarczające, aby móc opisać to miejsce. Oczywiście, że oglądałam film ,,Vicky Cristina Barcelona", a Woody Allen ma dar do pokazywania wspaniałych miejscowości w taki sposób, że nie można się w nich nie zakochać, ale zobaczenie tego wszystkiego na żywo, ach... zrobiło na mnie olbrzymie wrażenie. W Paryżu wiedziałam, w miarę, czego mogę się spodziewać (tumblr...tak, godziny spędzone na "reblogowaniu") Był cudowny, urokliwy, romantyczny, ale to co zobaczyłam w Barcelonie było...hm...bardziej szalone? Pełne kolorów? Zabawy? I napewno Barcelona zawdzięcza to architektowi Boga - Gaudiemu.
To niesamowite w jaki sposób Antonio Gaudii czerpał inspiracje z przyrody i przekładał na swoje dzieła!Fashion street in Barcelona :D Dziewczyny na skuterach to tam standard, a wyglądało to fantastycznie!
Parc de Montjuïc
La Boqueria - najstarszy targ w Barcelonie. Znajdzie się tam wszystko: od zwykłego melona (chociaż nie takiego zwykłego, bo i tak uważam, że warzywa i owoce mają w Hiszpanii dużo lepszy smak - są bardziej soczyste) po chodzące na straganie, żywe kraby.Sagrada familia - najwspanialsze dzieło Gaudiego.
Trudno wyobrazić sobie Barcelonę bez rowerów. Za cały rok płaci się jedyne 30 euro i jeździ ile chce. Co prawda na jednym rowerze nie można przemieszczać się dłużej niż 30 minut, ale co to za problem jeśli takie stacje rowerowe są na każdym kroku.
♫ ♪ Barcelona - Giulia y los Tellarini


















































































