sobota, 19 maja 2012

Lego House

                                       (Ilona K./ second-hand sweater, Zara dress)

Wspaniały, wiklinowy fotel, biała altanka,  z tyłu lazurowe morze, a w okularach przeciwsłonecznych odbijają się palmy....ach, oglądanie wakacyjnej sesji Magdy Frąckowiak do francuskiego Vogue'a jest takie przytłaczające i dobijające.

Kocham białe rzeczy, a szczególnie białe, koronkowe sukienki! Kiedy taką zakładam czuję, że  wakacyjne dni są coraz bliżej. To właśnie ta sukienka na powyższych zdjęciach zapoczątkowała moją, wielką miłość do nich. Jako trzynastoletnia fanka kwiatów, kwiatuszków stanęłam przed trudnym wyborem: biała sukienka, w jakieś tam wycinane wzorki i dziurki (patrz na powyższe zdjęcia) czy właśnie kwiatowy(achhh, idealny wtedy) kombinezon. Co wybrałam już wiecie i jestem pewna, że była to dobra decyzja, która zapoczątkowała kolekcjonowanie owych białych ubrań :)  Życzę wspaniałego i słonecznego weekendu!

Wonderful, wicker chair, white gazebo, blue sea and in sunglasses reflect the  palms trees... oh, I can't look at the session with Magdalena Frąckowiak for Vogue Paris April 2012! I want holidays now.

I love white stuff, especially the white lace dresses! They remind me of summer. Two years ago I was brought before a difficult choice. I had to choose either the white dress (which is in the pictures) or jumpsuit in flowers. It was a really tough choice because when I was 13 I was obsessed with flowery clothes. What I have chosen you know and I'm sure it was a good decision. Have a wonderful weekend!

                                                    
    tumblr // twitter

piątek, 4 maja 2012

Quelqu'un m'a dit

              ph. Patrycja S.     
 Na sobie mam sukienkę z second-handu i kapelusz mojej przyjaciółki. Jestem wielką fanką najróżniejszych groszków: dużych, małych, niebieskich, białych. Zawsze jak widzę jakąś śliczną koszulę w groszki to moja mama patrzy na mnie dziwnym wzrokiem, którym chce mi ją wybić z głowy po czym dodaje: ,,Masz taką samą w szafie" i tak wracam do domu bez tej pięknej koszuli, która no OK jest dość (bardzo) podobna do tej w szafie, ale czy nie mogłabym mieć takich dwóch?  Co do kapelusza; został pożyczony na chwilkę do zdjęć. Sama posiadam takie dwa: jeden bardzo podobny do tego i drugi czerwony. Jakoś zawsze mam problem z kapeluszami (szczególnie tymi jesiennymi), bo boję się, że ludzie na mnie dziwnie patrzą w środkach komunikacji miejskiej. Moja koleżanka jadąc właśnie w autobusie została upomniana, że nie znajduje się na plaży i co to ma być, żeby w słomianym  kapeluszu przemieszczać się po mieście. No cóż. W każdym razie to nakrycie głowy uważam za niezbędnik letnich zestawów (choćby jako ochronę przed słońcem), a mimo że wybiegi na wiosna/lato 12 nie zalała fala ubrań w groszki to jest to wzór, który można nosić cały rok i myślę, że nikt ubierając je nie spotka się z dziwnym spojrzeniem mówiącym coś w stylu: ,,Koleżanko, to było modne dwa sezony temu" :D 
                                Carla Bruni - Quelqu'un m'a dit

poniedziałek, 30 kwietnia 2012

People Help The People

                                       (Ilona K./ H&M dress, Aldo shoes, vintage bag)

Okres ,,ubrana jak najlżej, ale i tak jest mi okropnie gorąco" uważam za rozpoczęty. Do mych łask powróciły mokasyny, sukienki  i ta skórzana torba, którą nie mam pojęcia czemu noszę tylko wiosną i latem. Sumując przedwczorajszy i wczorajszy dzień usłyszałam jakieś milion razy jak komuś jest gorąco i marzy o chłodnym wietrzyku, a temperatura 20 stopni byłaby w sam raz. Ja też należę do grona ludzi, którzy każdą możliwą chwilę aktualnie spędzają w cieniu (pomyłka - przez jakieś 15 minut leżałam w słońcu nad Wisłą!) i co chwilę biegają do jakiegoś Lewiatana, Kefirka czy innego Groszka po butelkę wody. Jednak co to by był za weekend majowy bez takiej co prawda upalnej, ale pięknej i słonecznej pogody? Tak więc idę się nią dalej cieszyć, a Wam życzę wspaniale spędzonych wolnych dni i odpoczynku od codziennych obowiązków :)

sobota, 7 kwietnia 2012

Happy Easter!


Pierwszy raz chyba tak bardzo "wciągnęło" mnie malowanie pisanek! Cały pokój ubrudzony był farbami, wszędzie wstążeczki, cekiny i inne takie, ale było warto! Razem z moją przyjaciółką stworzyłyśmy m.in. pisankę: a'la  Louise Vuitton s/s 2012, imoł, kurę maniurę czy stylową mozaikowo-kwiatową :D (Teraz powinnam zorganizować zabawę: ,,Dopasuj nazwę do pisanek na powyższych zdjęciach", haha)

Painting Easter eggs is really great fun! The whole room was dirty from paints, everywhere lay ribbons, sequins and other such but it was worth! I with my friend created e.g. Easter egg a'la from the show Louise Vuitton s/s 2012, Emo Easter egg and stylish with model mosaic-flower :D 
Happy Easter everyone!/
 Wesołych Świąt Wielkanocnych i mokrego Śmigusa Dyngusa!

Colourfull song (which is in Burberry Childrenswear Spring/Summer 2012 Campaign): 

poniedziałek, 26 marca 2012

My Blogs’ First Birthday!

(Ilona K./  second-hand(Marcs&Spencer) sweater, Zara skirt, Accessorize necklace )

Rok! Rok temu założyłam tego bloga. Jak to szybko zleciało! To jego druga nazwa i też nie mój pierwszy blog. Powiem Wam w sekrecie, że kiedyś w szóstej klasie też miałam bloga. Nie mam pojęcia o czym on był, bo wrzucałam tam wszystko: od jakichś kartek o Chopinie z komentarzem, że uczę się na konkurs do zdjęć w przymierzalni w H&Mie, lecz po pewnym czasie stwierdziłam, że to nie to, a po dwóch (chyba) miesiącach całkowicie go usunęłam, żeby się nie ośmieszać. Jednak rok temu dostałam porządniejszy aparat i nie miałam wymówki, żeby nie założyć bloga jeszcze raz, ale bloga zdecydowanie lepszego niż poprzedni(ufff, jakie szczęście, że go usunęłam, bo nawet jego nazwa była dość kompromitująca). Ok, to już na tyle z ,,Prehistoryczne opowieści Olgi". Chcę Wam bardzo podziękować za oglądanie zdjęć, czytanie kilku zdań pod postami i pisanie komentarzy! To takie miłe kiedy ktoś docenia to co robię. Sobie natomiast życzę wytrwałości w blogowaniu i systematycznego dodawania postów :) 

 One year ago I created my blog!  I can’t believe! The time has gone by so fast! Thank you for visiting, commenting and reading what I want to say to You! :)

niedziela, 18 marca 2012

Only If For A Night

 (Ilona K. / second-hand (Gap) coat, second-hand dress, Reserved ring)
 Oficjalnie rozpoczynam poszukiwania i-d-e-a-l-n-y-ch okularów przeciwsłonecznych! Nie wiem jak one wyglądają. Po prostu mam nadzieję, że je zobaczę i będę mogła krzyknąć: ,,Tak, to one!" Może już gdzieś tam na mnie czekają? W każdym razie moją misją jest je teraz odnaleźć :) (Nie zdziwię się jak miną wakacje, a ja będę rozpaczała, że przez wszystkie pogodne i ciepłe dni byłam oślepiana przez słońce, gdyż nie znalazłam moich i-d-e-a-l-n-y-ch okularów).

sobota, 18 lutego 2012

Winter Days


 photos by me and fifth pic by Ilona

Ten tydzień minął mi bardzo miło i szybko. Spotykałam się ze znajomymi, chodziłam do kina, na łyżwy.
Dzisiaj pokazuję Wam kilka zdjęć zrobionych w ostatnim czasie. Na ostatnim są moje kapcie z Oysho, które świetnie się przydają, kiedy za oknem zimno, mroźno. Jutro jadę na obóz narciarski, więc idę się dalej pakować, a Wam życzę wspaniałego tygodnia :)

This week was great! I spent time with friends(cinema, ice skating)
Today I show you some winter pictures and house clogs from Oysho
I'm going to ski camp tommorow! Have a nice week :)   

sobota, 11 lutego 2012

There is a light that never goes out

(Ilona K. / Promod sheepskin coat, second-hand(Zara and H&M) scarfs, Cubus trousers)
Żyję, Marsjanie mnie nie porwali. W ostatnim poście narzekałam, że tyle jeszcze to ferii, a zanim się obejrzałam one już się zaczęły (no dobra, niby od poniedziałku, ale weekend już można do nich zaliczyć:D). Cały Kraków ośnieżony. Pięknie, ale zimno, więc nie straszne mi miliony swetrów, szali czy ,,kuchenne rękawice". Ubieram na siebie wszystko! Tak, wiem dobrze, że ta czapka pojawia się już kolejny raz na blogu, ale aktualnie nie wyobrażam sobie, że mogłabym wyjść na 20 stopniowy mróz bez niej.

niedziela, 15 stycznia 2012

Keep making me laugh

                                                                                                                                                                                                   
(Zara skirt and sweater, second-hand golf and bag )

Ile śniegu! Marzą mi już się ferie i narty. Dzisiaj widziałam dwoje ludzi, którzy biegali na nartach w okolicach
 mniej zaludnionych, na obrzeżach Krakowa. Fajny pomysł, ale trzeba mieć biegówki. Jednak osobiście wolę wyciąg, stok i jazdę w dół  :) 
P.S. Ten sweterek jest przeszyty złotą nitką, czego -niestety- nie widać

Snow, lots of snow! Oh, I'm dreaming about winter holiday and skiing...